Skip to content
Menu
prawdawnas
  • Czasy kłamstwa siedem razy wypowiedzianego które stało się wygodną prawdą…
  • Polityka plików cookies (EU)
  • Polityka prywatności
prawdawnas

refleksja…

Opublikowano 28 kwietnia 2019

Jesteśmy gatunkiem nadrzędnym ponad inne zamieszkujące z nami naszą ziemię, w skutek naszych niepodzielnych i ambitnych rządów zdewastowaliśmy środowisko niezbędne nam do życia. Bezwzględny i niezrozumiały dla nas świat zwierząt pozostawiony sam sobie działa idealnie i bez szwanku, wobec tego musimy zawierzyć w prawa natury póki jeszcze ona ma możliwość to sama naprawić. Ciekawość zaprowadziła nas na wyżyny i co nam dało że jesteśmy tak wysoko, czy widzimy coś więcej niż rybka z akwarium która w mądrości  natury nawet nie zastanawia się co za szybą albo w następnym pokoju. Przyszedł czas ciężki dla nas ale wystarczy tylko się zatrzymać aby popatrzeć na ludzi wokół przy nas, czy warto ich nie widzieć na co dzień i tak gnać, czy te dobra zgromadzone kosztem własnego zdrowia są warte tego cierpienia z głodu i nienawiści tych którym zabrano abyś Ty miał. A Ty może jesteś u szczytu, bo gdy tak czy możesz szczerze powiedzieć że jesteś wolny i szczęśliwy. Ile wrogów wokół czeka cierpliwie z uśmiechem dla Ciebie szkolonym. To gdzie teraz jesteśmy to wina biernej postawy ludzi wobec krzywd i cierpienia, ta machina pędzi już od kilku pokoleń, zmieniamy się tylko na stołkach niczym pionki nie ważne czy rządzisz czy leżysz bo gdy w tym jesteś to zawsze w niewoli. Znam kilka zaledwie osób którym udało się pozostać wolnymi i nieskażonymi wobec oczekiwań i nadziei w nich pokładanych, to właśnie ich obserwując sam dążyłem do takiej równowagi w poszukiwaniu szczęścia. Myślałem że idąc po szczeblach rozwoju w górę i gromadząc dobra materialne osiągnę swój cel i będę wreszcie wolny. Im bardziej w tym byłem tym szybciej się uzależniałem od sukcesu, posiadania, stresu i parcia i kolejnego wytyczonego szczytu. Będąc przyparty sam parłem innych. Coś w tym wszystkim mnie cały czas i coraz mocniej wypalało. Przyszły chwile niepewności wobec tego kim się staje, w swoich czynach zauważałem coraz więcej cierpienia wokół siebie. Z próżności i braku celu szukałem przyczyn w bezdomności chciałem im udowodnić że to ich świadomy wybór i wolność. Teraz już wiem że bezdomni nie są wolni i nie jest to ich świadomy wybór czy lenistwo. Człowiek skreślony i wykluczony sam w to wierzy i godzi się po prostu ze swoim losem. W tym całym wyścigu jest coraz mniej miejsc i możliwości na jakikolwiek start, kryteria są coraz mocniej żyłowane pod produktywność i wydajność. Coraz więcej jest niewinnych ofiar które nim zaczęły wyścig go przegrały. Siedem razy powtórzone kłamstwo jest prawdą dla człowieka niepewnego swych wartości. Żyjemy w czasach w których tylko tym co masz istniejesz dla innych a sam nawet nic nie robisz by ludzie widzieli kim jesteś. Smutne są te podziały na religie i rasy, dobrzy ludzie toczą wojny i się mordują wzajemnie mając na ustach swoje wielkie wartości by zaraz po wojnie o nich zapomnieć. Są dla kolejnych pokoleń tylko pustymi słowami i życia ludzkie za nie oddane nic już nie znaczą. Dla czego nie jesteśmy głodni, dlaczego nie martwimy się o życie nasze, może dzięki temu zobaczylibyśmy jak mali jesteśmy wobec tego czego nie widzimy i nie rozumiemy. Mam dość udawania że moje życie jest moją wybraną drogą a skarby które zamiast bata w nagrodę dostałem nie są dziś tylko moim ciężarem. Co dzisiaj może zrobić każdy z nas aby powstrzymać ten szaleńczy pęd. Otóż wystarczy sięgnąć po nasze wyparte wartości. Gdy wierzysz w Boga zacznij żyć tak jak twój  Bóg oczekuje od Ciebie i wypełniaj jego przykazania. Zobacz bezdomnego w sandałach na ulicy a może nie przegapisz Jezusa. Gdy wyznajesz Islam też żyj tak jak tego oczekuje twoja religia w swojej społeczności. Gdy nie wierzysz w żadną z religii też nic nie stoi na przeszkodzie abyś sobie przypomniał że dobro zawsze wraca i uśmiech wdzięcznej osoby jest wart wszystkich pieniędzy. Nie ważne w co wierzysz i kim jesteś po prostu się zatrzymaj i zobacz swoje miejsce na ziemi i ludzi wokół będących. Są też i urodzeni po to by niszczyć i kraść a nawet zabijać ale co taki zły człowiek może Ci ukraść jak nic na tej ziemi nie jest twoje i niczego nawet własnego ciała nie zabierzesz. Ci z natury swej bezwzględni i okrutni ludzie którzy są wokół nas jak wilki miedzy owieczkami. Te czasy są ich czasami wręcz brak im naturalnych zagrożeń a moralność nam nakazana ich gloryfikuje i wysuwa na czoło wyścigu. Ich funkcją posiadaną i pierwotną jest właśnie to miejsce i ten czas. Ale czy to ich wina są właśnie po to by zadać nam rany i ból, by zabrać co nie nasze i przypomnieć o tym że nic tu nie jest nasze. Ludzie którzy by mogli nas chronić i trzymać wilki z dala od nas w zamian za swoją siłę i odwagę by żyć jak należy stają się naszymi wyrzutami sumienia i własnymi rękami wypychani ze społeczeństwa jako niezdatnych do życia. A Życie nasze o które tak bardzo się boimy, przecież nie nam decydować kiedy przyjdzie czas. Każdego dnia trzeba się cieszyć i być wdzięcznym za wszystko co nam los daje, zdać sobie musimy sprawę z zagrożeń i pielęgnować w sobie świadomość śmierci która jest jako jedyna nieuchronna i sprawiedliwa. Ona wraca na starość wraz z chorobami ciała i świadomością kim się staliśmy w tej pogoni. Głęboko wierzę w to że każdy człowiek po śmierci uwolniony od ziemskich spraw dostanie dokładnie to w co wierzył i kim był. Moja natura kłuci się z potrzebami mojego ciała ale dlaczego mam mieć w swoich naturalnych instynktach swoich odwiecznych wrogów i widzieć w nich demony. Przecież artysta musi być artystą, wojownik wojownikiem, murarz murarzem, gdyby tylko miał odwagę żyć w swojej funkcji dla swojej społeczności czyż nie był by spełniony potrzebny, przydatny i szczęśliwy. Nawet głupiec jest potrzebny abyś wiedział że jesteś mądry. Często jest tak że wszyscy mądrzy nie widzą już rozwiązania a przypadkowy głupiec pokazuje im drogę którą widzi swoimi prostymi oczami bez strachu. Jakiś głupiec kiedyś pokazał drogę a mędrcy poszli tą drogą zapominając dlaczego poprzez mądrość i pokorę swoją nie widzieli tej drogi wcześniej. Ciekawość poparta mądrością i wiedzą jest bezpieczna. Ludzie nie śmią włożyć ręki w ogień wiedząc że parzy, pokora pozwala unikać nam cierpień. Gdy jednak ciekawość pójdzie w parze z głupotą a pozorny brak konsekwencji pociągnie w tym kierunku mędrców zwabionych obietnicą odpowiedzi mamy gotowy przepis na czasy w których jesteśmy. Czy droga ludzi na szlaku przetartym przez głupca jest słuszna. Każda droga jest słuszna i potrzebna, doświadczenia z niej zebrane winny być lekcją gdy wejdziemy na inną drogę. A czy człowiek chory i ułomny coś wniesie nam do naszego społeczeństwa oczywiście że tak, opieka nad chorymi i walka wspólna z ich niedołężnościami każdego dnia winna nam przypominać jak wielkie szczęście mamy będąc zdrowymi i jak ulotne jest nasze życie. Świadomość śmierci i jej pełna akceptacja pozwoli się uwolnić od tego czego tak kurczowo się trzymają nasze umysły. Ponadto opiekując się chorymi dajemy świadectwo że jesteśmy ponad własne ciała. Co nam z globalizacji i co z nadmiaru informacji, co nam z wiedzy że wokół rzeź wojna i głód jak w trakcie oglądania tych wiadomości zapewne w ciszy i spokoju sobie coś spożywamy i nie robimy z tym nic. Wszyscy jako jeden gatunek wzbijmy się ponad podziały własnych krzywd i słabości, niech mądrość jaką posiadamy będzie siłą naszą aby zaprzestać walki. Rodzimy się piękni, zdrowi, brzydcy i chorzy. Każdy ma swoją własną drogę i ze swojego własnego stołka widzi swoją prawdę. Nie ma czegoś takiego jak prawda dla wszystkich czy sprawiedliwość. Jest nam narzucona moralność zbiorowa która usprawiedliwia wszelkie nasze ciężkie uczynki wobec ludzi byle korzystne dla ustroju i w zamian pozwala przyjąć zapłatę. Czy tylko ja widzę że czasy pieniądza to czasy bata w postaci nagrody. Czy już nikt nie widzi że głodny człowiek nie dostanie chleba bo sklep musi wyrzucić jedzenie aby nie dostać kary za dobry uczynek. Jest tylko jedno prawo którego wystarczy przestrzegać jest ono uniwersalne i z każdej ideologii bądź religii zawsze wychodziło jako myśl przewodnia dla naszego gatunku, wszystko co robisz dla swojego dobra rób tak aby wokół siebie tym dobrem się podzielić, bo wszystko co dobre dla Ciebie jest i dobre dla ludzi wokół. Będąc równym wobec drugiego człowieka nie masz prawa jeść gdy on głodny, gdy zjesz sam już za życia zaprzeczasz temu kim jesteś. Gdy zjesz razem z nim oboje będziecie nasyceni i spełnieni. Co z twoich wzniosłych celów i z kolejnego szczebla na drabinie, jeden chichot losu i wszystko co masz jest niczym, jak wtedy przyjdzie Ci żyć w Twojej społeczności gdy tyle cierpienia i zazdrości zadałeś im dla nic nie wartych skarbów. Nie poskromiona ciekawość pcha nas zawsze na obce i nieznane wody. Z każdą odpowiedzią pojawiają się nowe pytania. Czas przestać szukać odpowiedzi, czas wrócić do korzeni, póki jeszcze jest do czego wracać. Przyjdzie czas dla nas na kolejną podróż świadomą i bogatą w doświadczenia z tej drogi. Odwołując się do taktyki lepszy zorganizowany odwrót niż ucieczka w panice. Naszym domem jest miejsce w którym przebywamy nie miejsce z którego pochodzimy. Mamy wpływ tylko na miejsce wokół, tamte zostawmy tym którzy tam żyją bo oni widzą dokładnie bieżące potrzeby swojego otoczenia. Nie wpływajmy na trwające już konfliktami, nie podsycajmy ich prawiąc morały niczym mądrzy ludzie żyjący życiem głupca, nie da się ich wygasić żadnymi słowami z ust ludzi niewidzących i świadomych tych krzywd i cierpienia. Widząc to cieszmy się pokojem w swoim miejscu i dbajmy o wartości abyśmy nie musieli za nie umierać, im dłużej będziemy mieć w pamięci obraz zniszczeń tym bezpieczniejsi będziemy wobec naszej pychy. Te wymordowane niewinne ofiary wojny każdego dnia trwającej są niczym czerwone światło stopu które każdego dnia widzimy i każdego dnia te ofiary oddane krzyczą do nas niemym obrazem bestialstwa tego w co zmierzamy…

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • miłość …
  • dziecko…
  • refleksja…
  • co ja mogę…
  • Ty …

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    • listopad 2020
    • maj 2019
    • kwiecień 2019

    Kategorie

    • Uncategorized

    Meta

    • Zaloguj się
    • Kanał wpisów
    • Kanał komentarzy
    • WordPress.org
    ©2026 prawdawnas | Powered by SuperbThemes