Skip to content
Menu
prawdawnas
  • Czasy kłamstwa siedem razy wypowiedzianego które stało się wygodną prawdą…
  • Polityka plików cookies (EU)
  • Polityka prywatności
prawdawnas

dziecko…

Opublikowano 13 maja 2019

czym skorupka nasiąknie za młodu … rodzimy się prawdziwi, czyści i niewinni ale też nieświadomi i bezbronni w niebezpiecznym i obcym środowisku, wyposażeni tylko w płacz którym komunikujemy nasze potrzeby bliskim wokół nas a w zamian za ich zaspakojenie stajemy się ich radością, nadzieją i spełnieniem. Jedyna nam znana osoba w tym obcym świecie to Mama która nosząc nas w swoim łonie przekazała nam wszystkie swoje emocje te złe i te dobre. Na etapie naszej nieświadomej egzystencji potrzeba nam tylko bezpieczeństwa i miłości, jest to najważniejszy okres naszego życia w którym nasza podświadomość zespaja się z naszym ciałem wyłaniając naszą świadomość. Te pierwsze lata życia kształtują nasze cechy pierwotne które już do końca naszych dni nadają sens naszemu życiu. W tym bardzo ważnym okresie każdy odczuty lęk, zła emocja bądź cierpienie nam zadane wypacza naszą swiadomość. Jako dzieci bezbronne wobec tej loterii jesteśmy skazywane przez nieświadomych opiekunów i ani oni ani my nie jesteśmy winni tego. Nasze narodziny i nasz początek jest w cierpieniu i śmierci. Będąc w łonie matki musimy wbrew nam umrzeć aby się narodzić w nowym środowisku w które ktoś musi nas wprowadzić i pozwolić zrozumieć bo tylko wtedy mamy szansę wejść w kolejny etap utwierdzania się w naszych wartosciach. Pierwszą i najważniejszą świątynią naszą jest nasza rodzina. Świat w którym się narodziliśmy nie jest naszym światem i ma odwieczne i niepodważalne własne prawa. Jako gatunek dzielimy sie na dwa filary zapewniające przetrwanie Jako dzieci oczekujemy że to Mama otacza nas bezwarukową miłością i ciepłem a Tata zapewnia bezpieczeństwo i zawsze jest tak że szczęśliwa rodzina to szczęśliwe dzieciństwo, a szczęśliwe dzieciństwo to magiczny zastrzyk świadomego rozwoju. Owszem można zapytać a co w przypadku choroby kalectwa bądź śmierci w rodzinie ale nie pora na stawianie nowych pytań gdy nie rozumiemy podstaw. Żyjemy w wiecznej pogoni za idealnym obrazem życia i fałszywym szczęściem a bezwzględna większość z Nas uwierzyła w wyższość społeczeństwa nad jednostkę, zapomnieliśmy że to każde z Nas kreuje świat i swoim życiem nadaje sens wokół. Straciliśmy z oczu nasze dzieci i sami w dobrej wierze je wydajemy przerażone na pastwę żłobków i ludzi w nich pracujących nieświadomych zadawanej traumy, strachu i lęku nie mających pojęcia że wyrywają z nas wszelkie nasze wartości wypełniając ich miejsce swoim żalem który staje się zalążkiem do walki za ich krzywdy. Ale czy sami jesteśmy temu winni przecież żal w nas przelany gdy sami byliśmy dziećmi stał się naszym pragnieniem nigdy nie nasyconym. To my sami w imię tego czego sami pragniemy i w najlepszej wierze dla ich dobra poświęcamy własne dzieci przyczyniając się do tej rzezi na ich świadomości, sami pozbawiamy się nadziei na lepsze jutro. Czy ktokolwiek ponosi winę wobec spirali zła która sama się już nakręca od naszej walki za nasze krzywdy. Tylko dziecko prawdę Ci powie i tylko ono zna odpowiedzi na wszystkie właściwie zadane pytania i wystarczy że pozwolisz mu być dzieckiem tak długo aż zrozumie że zabawa jest już niewystarczająca do eksploracji tego co widzi…

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • miłość …
  • dziecko…
  • refleksja…
  • co ja mogę…
  • Ty …

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    • listopad 2020
    • maj 2019
    • kwiecień 2019

    Kategorie

    • Uncategorized

    Meta

    • Zaloguj się
    • Kanał wpisów
    • Kanał komentarzy
    • WordPress.org
    ©2026 prawdawnas | Powered by SuperbThemes