w zamian za wyparcie się swoich wartości od małego w nas zabijanych, dla posiadania czegoś co nigdy nie bedzie nasze, nie batem zmuszani do pracy jesteśmy. Za swój pot, krew, smutek i rozczarowanie otrzymujemy brzemię winy w postaci zapłaty dobrami materialnymi których się kurczowo trzymamy. Nikt z Nas nie jest tak wysoko aby czegoś nie tracił dzwigając swoją nagrodę. Wszyscy czy pod czy nad w zamian za nagrodę żyć tylko potrafimy w ciągłym stresie i jej wyczekiwaniu…