Moje życie zaprowadziło mnie w miejsce z którego dostrzegłem drugiego człowieka a nie swoje nadzieje, oczekiwania, cierpienie, ból, krzywdy i słabości. Zawsze najbardziej agresywną postawę miałem wobec własnych słabości, mój mur nienawiści zrobił mnie katem wobec tego co we mnie niewinne i wartościowe. Mam 38 lat i jestem sumą wszystkich swoich uczynków, moje życie składa…